Wracam na Sycylię, ostatni raz byliśmy tu w 2014 roku. Tym razem Palermo otoczone górami, więc zapowiada się trochę wędrówkiPierwszy trekking to Riserva Naturale di Capo Gallo i szczyt Mondello. (2). (3). (4)W oddali wyspy Liparyjskie, niebawem pewnie tam zawitam, bo podobno wulkany cały czas aktywne i siarki tam nie brakuje w powietrzu :). (5). (6)Zaśnieżony wulkan Etna w oddaliOpuszczone budynki w górach, warto zobaczyć co słychać w środku. (7). (8). (9). (10). (11)Powrót miejskim rowerem elektrycznym, krórych jest dużo w Palermo, aplikacja LimePlaża spaggia di Porticello w mieście Capo Zafferano , stąd szykuje się kolejny treeking, ale najpierw trzeba naładować akumulatory w słońcu. 26 stopni na początku kwietnia. (12). (13). (14)szczyt Punto Trigonometrico w górach Monte Catalfano
Pociągi bardzo łatwe w ogarnięciu, wystarczy aplikacja, dojeźdżają w wiele miejsc dookoła Palermo, ceny po kilka Euromiasteczko Sferracavallo i ruszam na kolejny trekking. (15)przede mną mój cel Monte Santa Margherita , szlak jest całkowicie zamknięty, ale przecież poza szlakiem można ? :). (16). (17). (18). (19)robi się coraz bardziej stromo i trochę wspinaczki, więc to co uwielbiam najbardziej. (20). (21). (22)Jestem na jednym ze szczytów w pobliżu Monte Santa MargheritaAlfa Romeo Spider, włoski klasyk, który wystąpił w pierwszym sezonie serialu JedynaSycylijczycy to mają dobrze, plaże i góry pod nosem, Spiaggia di Mondello jednak zatłoczona, więc zmierzam autobusem na kolejnąSpiaggia Vergine Maria. (23)A życie w Palermo biegnie wg swoich zasad. (24). (25). (26). (27). (28). (29). (30). (31). (32)Pierwszy raz zdecydowałem się na nocleg w ścisłym centrum miasta. Jest bardzo głośno, ale oglądanie życia miasto z balkonu ma swoje urokiNawet lotnisko otoczone górami. Krajobrazy to im się tutaj udały :)